sobota, 3 czerwca 2017

Moje wszystko...


Jestem najszczęśliwszą mamą pod słońcem. Mam przy sobie dwa cudowne Skarby. Czasem nie wiem w co ręce włożyć, często na wszystko czasu brak, ale nie cofnęłabym czasu za nic w świecie. Jest idealnie, tak jak sobie wymarzyłam.
Zosia jest idealna. Przyszła na świat tydzień po terminie, w niedziele tak jak jej starsza siostra, dzień przed moimi urodzinami. Poród wspominam wspaniale. Tak samo jak z Ola, tak i tym razem udało mi się rodzić ze świetną koleżanka i wiąże to wspaniałe, niepowtarzalne przeżycie z cudownymi wspomnieniami.
Zosia jest inna z wyglądu niż Ola, choć bywają momenty że jednak w pewien sposób przypomina Ole. Z kolei z zachowania póki co jest identyczna jak ona. Cały czas przeważnie tylko je i śpi. Omijaja nas kolki i problemy brzuszkowe. W nocy tez da nawet pospać, budzi sie co 2,5-3h żeby zjeść i dalej idzie spać  Przygotowuje się więc na hardcore za parę miesięcy jak Zosia się uruchomi... Jeśli pójdzie w ślady starszej siostry, biedny mój żywot hehehe :)
Ola przyjęła siostrę nad wyraz wspaniałe. W ogóle póki co nie okazuje zazdrości. Zabawia Zosie, bezinteresownie podchodzi i przytula, całuje, robi "cacy, cacy" po główce i ogólnie jest do niej bardzo pozytywnie nastawiona :)
Szczęściara ze mnie, nie ma co!