czwartek, 11 czerwca 2015

Na brzuszku... :)

Ola nauczyła się 4 dni temu przewracać i obecnie wystarczy położyć ją na pleckach, a ona od razu, nim się obejrzę, fika na brzuszek. Świat z pozycji na brzuszku jest teraz o wiele ciekawszy :)

Cieszę się bardzo, że tak ładnie się rozwija, mimo swoich gabarytów. Lekarz wczoraj na kwalifikacji przed szczepieniem zaznaczył, że motorycznie może się troszkę wolniej rozwijać przez swoją wagę, ale gdy zaczął ją badać, zdziwił się i zmienił zdanie. Ola mocno dźwiga już główkę, ładnie się obraca, jest aktywna i żadne fałdki, ani duża masa ciała jej w tym nie przeszkadzają. Doktor powiedział, że to prawdziwy okaz dużej, silnej i zdrowej dziewczynki :)

Kocham ją najmocniej na świecie, od pierwszych chwili narodzin i to oczywiste, że nie zamieniłabym jej na żadne inne dzieciątko, ale nie ukrywam, że wkurza mnie, jak ciągle słyszę od innych na jej widok "ale grubiutka, jaka duża, ale ma pucki, itd...". No tak, jest długa (70cm), waży dużo (7400g), więc wyróżnia się wśród rówieśników, choć wczoraj już spadła z siatki centylowej i jest teraz między 90, a 97 centylem. Zdecydowanie jednak wolę by była przy górnej granicy, niżeli miałaby być niejadkiem i źle przybierać na wadze. Być może waga teraz zacznie się powoli normować i wzrastać wolniej, ona też zrobiła się teraz bardziej żywa i ruchliwa. Najważniejsze, że nie ma problemów z jedzeniem, ładnie ssie, nie robi cyrków przy jedzeniu, nie mamy problemów z laktacją i wcale nie wisi na cycku, tylko je jak standardowy niemowlak co 3h, czasem nawet co 4h, a w nocy ma jedynie jedną pobudkę od 20-21, przeważnie o 4, czasem 5, a ostatnio nawet zdarzyło się o 6 rano. Jak dla mnie, jest idealna w każdym calu :)

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza